Jeśli jeszcze tego nie wiecie, mój marny żywot nie ogranicza się do ciągłego biadolenia, narzekania i chamskiego recenzowania gier. Od kilku lat przemysł wirtualnej rozrywki służy mi nie tylko jako dostawca produktów, ale również źródło osobistych dociekań, przemyśleń oraz analiz. Zgłębiam tajniki game developingu oraz zgodnie z (wciąż zdobywanym) wykształceniem spoglądam na tę branżę pod kątem zarządzania oraz marketingu. Nawiązując do tej ostatniej dziedziny chciałbym przedstawić szkic całkiem nudnej pracy badawczej, w której będę chciał odpowiedzieć na pytanie: Czy możliwe jest zaplanowanie gry idealnej?
Â
(czytaj dalej…)
Nowy sezon Chrania kwitnie i przyznam szczerze, że sam się tego nie spodziewałem. Pochlebne opinie oraz ogólny oddźwięk ze strony graczy to coś, co skutecznie motywuje do przekraczania kolejnych barier lenistwa oraz napiętego terminarza. Powinienem napisać ten artykuł już kilka tygodni temu, ale w zasadzie dobrze się stało że tego zrobiłem - teraz skorzystam z okazji i opowiem Wam o skali ocen.

(czytaj dalej…)
Szerokopasmowy Internet oraz nowe technologie przesyłania danych powoli wypierają tradycyjne metody sprzedaży gier. Cyfrowa dystrybucja wciąż zwiększa swój udział w rynku, pozwalając leniwym użytkownikom na szybki zakup ich ulubionych tytułów. Już za kilka miesięcy światem może wstrząsnąć premiera OnLive, które ma na nowo zdefiniować sposób dostępu do gier.

(czytaj dalej…)
Przemysł gier komputerowych większości osób kojarzy się z branżą zabawkarską. Wciąż nie trudno natknąć się na wypowiedzi sugerujące, że granie jest infantylną zabawą dla dzieci lub niedojrzałych dorosłych. Tymczasem okazuje się, że gry są bardzo ważną gałęzią światowego przemysłu rozrywkowego.

(czytaj dalej…)
Temat serwisu What2play.tv jest już odrobinę przeterminowany, ale ponieważ dosłownie wczoraj odkryłem w internetowej szafie zwłoki Konczalskiego i Jankowskiego postanowiłem przypomnieć tę zabawną i jednocześnie pouczającą historię. Można powiedzieć, że w końcu dziennikarskiej etyce i sprawiedliwości stało się zadość.

(czytaj dalej…)
Natrętnie reklamowany przez Microsoft program Games for Windows okazał się totalną klapą. Narzekali nie tylko gracze, również deweloperzy uznali inicjatywę firmy z Redmond za chybioną, głównie ze względu na skomplikowany proces certyfikacji. Mi osobiście GfW kojarzyło się z upierdliwym i zupełnie niepotrzebnym przedłużaniem instalacji danej gry… Aż do czasu uruchomienia nowego Batmana.

(czytaj dalej…)
Jeszcze nie minęło 100 postów, a ja już zdążyłem zdmuchnąć dwie świeczki na urodzinowym torcie mojego internetowego dziennika. Impreza była skromna, bo w zasadzie jednoosobowa, ale sam sobie na to zasłużyłem – blog ostatnio świecił pustkami. Jedno jest w tym wszystkim dobre, sam zafundowałem sobie świetny prezent!

(czytaj dalej…)
Mój blog od prawie dwóch miesięcy świeci pustkami. Dzisiaj postanowiłem założyć pokutny wór i jak na spowiedzi wyśpiewać, dlaczego sezon ogórkowy ukatrupił moją działalność poetycko-literacką. Będzie o wakacjach i lubieżnej zabawie z kamerą, czyli wszystkim tym co robiłem nie pisząc. Zapraszam.

(czytaj dalej…)
Często sztuka offowa postrzegana jest jako gorsza, bo działa niezależnie, bo przeznacza się niewielkie fundusze na organizację wydarzeń artystycznych, bo tworzą się ją w zamkniętych grupach. Ale tak naprawdę stowarzyszenia niezależne są otwarte na każde, nawet najmniejsze, działanie twórcze.

(czytaj dalej…)
Traf chciał, że moja uczelnia została objęta programem Live@Edu. Microsoft dba o polskich żaków - oprócz oprogramowania dostępnego w ramach IT Academy, oferuje również zestaw narzędzi platformy Live. W związku z tym wiekopomnym wydarzeniem zorganizowana została oficjalna prezentacja nowych rozwiązań. Wszystko byłoby świetnie, gdyby jeden z prowadzących nie próbował wspominać o grach.

(czytaj dalej…)